Dziewięć dni samochodem z Poznania na południe Włoch i z powrotem. Trasa idzie przez Monachium i Ferrarę do Torre del Greco u stóp Wezuwiusza, gdzie stoi baza na cztery noce, a wraca zupełnie inną drogą — przez Padwę i Graz do Warszawy.
Środek wyjazdu jest wolny od pakowania. Wezuwiusz z Pompejami, Neapol i Positano to trzy wypady autem z tego samego apartamentu.
Czas trwania9 dni
Dystans~4200 km
Zwiedzanie3 dni
Baza4 noce w Torre del Greco
Przegląd
Wariant B rozkłada jazdę inaczej niż klasyczny wypad na południe: zamiast dwóch morderczych dni w każdą stronę są krótsze etapy z noclegiem w mieście, które i tak warto zobaczyć. Pierwszy dzień kończy się w Monachium, jeszcze przed Alpami. Drugi przechodzi przez Brenner rano i kończy w Ferrarze. Trzeci to najdłuższy skok na południe, przez Bolonię, Rzym i Neapol do Torre del Greco.
Torre del Greco jest bazą na cztery noce i to jest główna zaleta tego układu. Przez trzy kolejne dni nic się nie pakuje: Wezuwiusz i Pompeje jednego dnia, Neapol drugiego, Positano trzeciego, za każdym razem z powrotem do tego samego apartamentu. Baza leży u podnóża wulkanu, między Neapolem a Pompejami — pod krater i do Neapolu jest stąd blisko, do Positano najdalej z całej trójki.
Powrót nie powtarza drogi tam. Prowadzi przez Padwę i Graz, czyli innym przejściem przez Alpy niż Brenner, i rozkłada się na trzy krótsze dni. Kończy się w Warszawie, nie w Poznaniu — to jedyny punkt planu, który wymaga osobnej decyzji o tym, gdzie ostatecznie ma stanąć auto.
Uwagi praktyczne
Brenner tylko raz. Przełęcz mijamy wyłącznie 13 września, w drodze na południe. Powrót idzie przez Austrię i Graz, więc drugi raz pod Brennerem nie stoimy.
Jeden adres na cztery noce. Od 14 do 18 września baza stoi w Torre del Greco, u stóp Wezuwiusza. Wezuwiusz z Pompejami, Neapol i Positano to wypady autem, bez przeprowadzki.
Powrót w trzech krótszych dniach. Torre del Greco → Padwa → Graz → Warszawa rozkłada drogę powrotną równiej niż dwa długie dni jednym ciągiem.
Inny cel powrotu niż wyjazd. Ruszamy z Poznania, kończymy w Warszawie. Jeśli auto ma wrócić do Poznania, trzeba doliczyć ~310 km i ~3 h.
Bez Capri i Amalfi. Z wybrzeża ten wariant obejmuje tylko Positano. Capri i pełna Amalfitana zostają poza planem, do rozważenia prom, jeśli mają wrócić.
Noclegi. Pięć różnych miejsc: Monachium, Ferrara, Torre del Greco (cztery noce), Padwa i Graz. Wrzesień to nadal sezon, więc warto rezerwować wcześniej.
W Sorrento nie śpimy. Nocleg jest po drugiej stronie Wezuwiusza. Sorrento zostaje jako miasto po drodze do Positano — ma własną podstronę, ale nie ma swojego dnia ani nocy.
Czasy jazdy bez korków. Kilometry i czasy pochodzą z wyliczenia trasy i opisują swobodny przejazd. Nie uwzględniają ruchu, postojów ani objazdów — w miastach i na Amalfitanie trzeba doliczyć swoje.
Trasa dzień po dniu
Dzień 1 · 12–13.09
Monachium
~860 km · ~8,5 h jazdy
Pierwszy dzień celowo krótszy. Nocleg w Bawarii, jeszcze przed Alpami, żeby nie wjeżdżać na Brenner po całym dniu za kierownicą.
Na zwiedzanie zostaje pół dnia i wszystko, co warto w tym czasie zobaczyć, mieści się na Starym Mieście w promieniu kilkunastu minut spaceru od Placu Mariackiego. O 11:00 i 12:00 rusza Glockenspiel na wieży ratuszowej; windą wjeżdża się na taras widokowy, ale okno czasowe trzeba zarezerwować wcześniej.
Przełęcz Brennera w niedzielny poranek i Werona po drodze. To jedyne przejście przez Brenner w tym wariancie — powrót idzie inną trasą.
Historyczne centrum jest na liście UNESCO, a miasto nosi tytuł „Miasta Renesansu”. Wszystko leży blisko siebie: zamek w fosie, katedra naprzeciwko ratusza i średniowieczna Via delle Volte z krytymi pasażami. Uwaga na dni zamknięcia, zamek nie działa we wtorki, muzeum katedralne w poniedziałki.
Najdłuższy odcinek na południe: Bolonia, Rzym, Neapol. Meldunek na cztery noce, do 18 września nic się nie pakuje. Baza stoi po neapolitańskiej stronie Wezuwiusza, nie na półwyspie sorrentyńskim.
Cztery noce w jednym miejscu to główna zaleta tego wariantu — przez trzy kolejne dni nic się nie pakuje. Torre del Greco leży między Neapolem a Pompejami, praktycznie u podnóża wulkanu: pod krater i do Neapolu jest stąd blisko, do Positano wyraźnie dalej. Samo miasteczko żyje z rzemiosła koralowego i kamei, które sięga tu czasów rzymskich.
~13 km / ~30 min · ~24 km / ~40 min · ~13 km / ~15 min
Pętla autem z bazy: najpierw krater Wezuwiusza, po południu ruiny Pompejów, wieczorem powrót do tego samego apartamentu. Z Torre del Greco stoimy praktycznie u podnóża wulkanu.
Kolejność wyznacza bilet: na krater rezerwuje się konkretną godzinę i kupuje trzydzieści dni wcześniej. Wyjazd o 8:45, parking pod Wezuwiuszem koło 9:15, wejście na krater między 10:00 a 10:30, po południu Pompeje od strony Piazza Anfiteatro.
Wyjazd do Neapolu i powrót tego samego dnia. To najkrótszy dojazd w całym wyjeździe — miasto zaczyna się kilkanaście kilometrów dalej wzdłuż zatoki.
Z Torre del Greco to niecałe pół godziny wzdłuż zatoki, więc na samo miasto zostaje niemal cały dzień. Największym problemem organizacyjnym jest tu auto — dlatego lista parkingów strzeżonych jest na tej podstronie ważniejsza niż lista zabytków.
Najdalszy i najbardziej wymagający wypad z bazy. Dojazd prowadzi przez półwysep sorrentyński i najtrudniejszy odcinek Amalfitany, więc to wyprawa na dobrą część dnia, nie skok na pół dnia.
Z Torre del Greco trzeba objechać zatokę, przeciąć półwysep sorrentyński i dopiero potem wjechać na wąską SS 163 — ten odcinek jest najgorszy z całej drogi. Centrum miasteczka jest wyłącznie piesze, a droga okrąża je od góry, więc auto zostaje na jednym z dwóch płatnych parkingów przy Viale Pasitea. Amalfi, Ravello i Capri leżą poza planem, ich opisy trzymamy na podstronie jako materiał do decyzji, nie jako dzień wyjazdu.
Powrót inną trasą niż dojazd, przez Rzym i Bolonię. Droga do domu rozbita na trzy krótsze dni zamiast dwóch długich.
Sens tego przystanku jest głównie logistyczny, ale przy okazji zostaje wieczór i poranek w mieście z jednym z najstarszych uniwersytetów w Europie i freskami Giotta w kaplicy Scrovegnich.
Krótki odcinek przez Alpy, innym przejściem niż Brenner i w sobotę, więc z mniejszym ruchem. Ostatni nocleg przed dojazdem do Warszawy.
Ostatni nocleg wyjazdu. Następnego dnia zostaje już tylko najdłuższy przejazd powrotny — 859 kilometrów przez Wiedeń, Brno i Katowice. W notatkach nie ma opisu samego Grazu, więc podstrona czeka na uzupełnienie.