Piazza del Plebiscito
Największy plac Neapolu i serce życia publicznego miasta. Zamyka go bazylika św. Franciszka z Paoli ze swoją kolumnadą i kopułą, a naprzeciwko stoi Pałac Królewski z ogrodami. Dobry punkt startowy całego dnia.



Dzień 5 · 16.09·Wypad z bazy
Wyjazd do Neapolu i powrót tego samego dnia. To najkrótszy dojazd w całym wyjeździe: niecałe pół godziny wzdłuż zatoki, więc na samo miasto zostaje niemal cały dzień.
Największym problemem organizacyjnym jest tu auto. Dlatego lista parkingów w kolumnie obok jest na tej podstronie ważniejsza niż lista zabytków.
Neapol dzieli się na dwie części, które zwiedza się zupełnie inaczej. Reprezentacyjna oś nad zatoką — Piazza del Plebiscito, teatr San Carlo, zamki — jest monumentalna i uporządkowana. Centro Storico obok jest jej przeciwieństwem: ciasne uliczki, pranie nad głowami, skutery przecinające deptaki i życie toczące się jakby obok czasu. W tej części miasta najlepiej po prostu się zgubić.
Największy plac Neapolu i serce życia publicznego miasta. Zamyka go bazylika św. Franciszka z Paoli ze swoją kolumnadą i kopułą, a naprzeciwko stoi Pałac Królewski z ogrodami. Dobry punkt startowy całego dnia.
Imponujący zamek i jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta. Poranek schodzi tu na spacerze po dziedzińcu i oglądaniu architektury; w środku czeka kolekcja dzieł sztuki i zabytkowe wnętrza.
Najstarszy zamek Neapolu, wysunięty na cypel nad samym morzem, w dzielnicy Chiaia. Stąd blisko na nadmorską promenadę Lungomare.
Najstarsza opera we Włoszech, a naprzeciwko elegancka galeria handlowa pod szklanym dachem. Oba obiekty leżą tuż przy Piazza del Plebiscito, więc wchodzą w tę samą część spaceru.
Dwie równoległe arterie, które dzielą starówkę i wypełniają ją życiem: restauracje, piekarnie, pizzerie, sklepy z pamiątkami i tradycyjne trattorie. To tutaj są zapachy i kontrasty, dla których jedzie się do Neapolu.
Duomo di San Gennaro, świątynia patrona miasta i punkt obowiązkowy dla wszystkich, którzy lubią historię i architekturę.
Kościół Gesù Nuovo pod surową, kolczastą fasadą kryje jedno z najpiękniejszych wnętrz sakralnych miasta. Kilka kroków dalej biegnie San Gregorio Armeno, ulica warsztatów produkujących figurki do szopek, czynna przez cały rok.
Podziemny Neapol: tunele, kamienne korytarze i wykopaliska archeologiczne pod starówką. Zupełnie inna perspektywa na to samo miasto.
Niewielka kaplica w Centro Storico, znana przede wszystkim z marmurowego „Chrystusa zawoalowanego” — rzeźby, w której kamienny welon wygląda jak tkanina. Bardzo mała przestrzeń, więc kolejki są tu regułą.
Pierwszy dzień celowo krótszy. Nocleg w Bawarii, jeszcze przed Alpami, żeby nie wjeżdżać na Brenner po całym dniu za kierownicą.
Na zwiedzanie zostaje pół dnia i wszystko, co warto w tym czasie zobaczyć, mieści się na Starym Mieście w promieniu kilkunastu minut spaceru od Placu Mariackiego. O 11:00 i 12:00 rusza Glockenspiel na wieży ratuszowej; windą wjeżdża się na taras widokowy, ale okno czasowe trzeba zarezerwować wcześniej.



Przełęcz Brennera w niedzielny poranek i Werona po drodze. To jedyne przejście przez Brenner w tym wariancie — powrót idzie inną trasą.
Historyczne centrum jest na liście UNESCO, a miasto nosi tytuł „Miasta Renesansu”. Wszystko leży blisko siebie: zamek w fosie, katedra naprzeciwko ratusza i średniowieczna Via delle Volte z krytymi pasażami. Uwaga na dni zamknięcia, zamek nie działa we wtorki, muzeum katedralne w poniedziałki.



Najdłuższy odcinek na południe: Bolonia, Rzym, Neapol. Meldunek na cztery noce, do 18 września nic się nie pakuje. Baza stoi po neapolitańskiej stronie Wezuwiusza, nie na półwyspie sorrentyńskim.
Cztery noce w jednym miejscu to główna zaleta tego wariantu — przez trzy kolejne dni nic się nie pakuje. Torre del Greco leży między Neapolem a Pompejami, praktycznie u podnóża wulkanu: pod krater i do Neapolu jest stąd blisko, do Positano wyraźnie dalej. Samo miasteczko żyje z rzemiosła koralowego i kamei, które sięga tu czasów rzymskich.



Pętla autem z bazy: najpierw krater Wezuwiusza, po południu ruiny Pompejów, wieczorem powrót do tego samego apartamentu. Z Torre del Greco stoimy praktycznie u podnóża wulkanu.
Kolejność wyznacza bilet: na krater rezerwuje się konkretną godzinę i kupuje trzydzieści dni wcześniej. Wyjazd o 8:45, parking pod Wezuwiuszem koło 9:15, wejście na krater między 10:00 a 10:30, po południu Pompeje od strony Piazza Anfiteatro.



Wyjazd do Neapolu i powrót tego samego dnia. To najkrótszy dojazd w całym wyjeździe — miasto zaczyna się kilkanaście kilometrów dalej wzdłuż zatoki.
Z Torre del Greco to niecałe pół godziny wzdłuż zatoki, więc na samo miasto zostaje niemal cały dzień. Największym problemem organizacyjnym jest tu auto — dlatego lista parkingów strzeżonych jest na tej podstronie ważniejsza niż lista zabytków.



Najdalszy i najbardziej wymagający wypad z bazy. Dojazd prowadzi przez półwysep sorrentyński i najtrudniejszy odcinek Amalfitany, więc to wyprawa na dobrą część dnia, nie skok na pół dnia.
Z Torre del Greco trzeba objechać zatokę, przeciąć półwysep sorrentyński i dopiero potem wjechać na wąską SS 163 — ten odcinek jest najgorszy z całej drogi. Centrum miasteczka jest wyłącznie piesze, a droga okrąża je od góry, więc auto zostaje na jednym z dwóch płatnych parkingów przy Viale Pasitea. Amalfi, Ravello i Capri leżą poza planem, ich opisy trzymamy na podstronie jako materiał do decyzji, nie jako dzień wyjazdu.



Powrót inną trasą niż dojazd, przez Rzym i Bolonię. Droga do domu rozbita na trzy krótsze dni zamiast dwóch długich.
Sens tego przystanku jest głównie logistyczny, ale przy okazji zostaje wieczór i poranek w mieście z jednym z najstarszych uniwersytetów w Europie i freskami Giotta w kaplicy Scrovegnich.



Krótki odcinek przez Alpy, innym przejściem niż Brenner i w sobotę, więc z mniejszym ruchem. Ostatni nocleg przed dojazdem do Warszawy.
Ostatni nocleg wyjazdu. Następnego dnia zostaje już tylko najdłuższy przejazd powrotny — 859 kilometrów przez Wiedeń, Brno i Katowice. W notatkach nie ma opisu samego Grazu, więc podstrona czeka na uzupełnienie.

Ostatni i najdłuższy dzień powrotu — przez Wiedeń, Brno i Katowice do Warszawy.